Egzotyczne wakacje na drugim końcu świata brzmią wspaniale, ale często wymagają sporych oszczędności, urlopu i wielomiesięcznego planowania. Co, jeśli powiemy Ci, że prawdziwa przygoda czeka zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Twojego domu? W dobie rosnącej popularności idei slow travel, coraz chętniej wracamy do korzeni i doceniamy to, co lokalne. Czas na mikrowyprawy – krótkie, budżetowe wyjazdy, które pozwalają na totalny reset. Jak spędzić rewelacyjny weekend w Polsce, nie wydając przy tym fortuny? Oto trzy niezawodne propozycje.
Sesja zaliczona (lub w trakcie poprawek), w portfelu trochę pusto po weekendowych wyjściach, a w sercu ciągle głód podróży? Znamy to! Wielu studentom wydaje się, że zagraniczne wyjazdy zarezerwowane są dla tych z zasobnym portfelem. Nic bardziej mylnego. W dobie tanich linii lotniczych i hosteli, weekend w europejskiej stolicy może kosztować mniej niż imprezowy weekend w Warszawie czy Krakowie.
Przychody z turystyki w tym okresie utrzymały się na poziomie ubiegłego roku i wyniosły 25,8 mld dolarów.
Fidżi i Madagaskar oferują tropikalne plaże, niezwykłą przyrodę oraz warunki do aktywnego wypoczynku. Każdy z tych kierunków zapewnia jednak zupełnie inny rytm podróży. Poznaj ich największe atuty, a następnie sprawdź, który lepiej odpowiada Twoim oczekiwaniom.
SMS z informacją o kosztach roamingu, ostrożne korzystanie z internetu za granicą i zupełnie inna sieć dróg niż ta, którą znamy dzisiaj – jeszcze kilkanaście lat temu zagraniczne podróże wyglądały inaczej. W 2004 roku Polska miała około 720 km autostrad i dróg ekspresowych. Na koniec 2025 roku było ich już niemal 5 466 km, a kolej przewiozła blisko 439 mln pasażerów – najwięcej od ponad 30 lat. Dziś podróżujemy bez regularnych kontroli granicznych w strefie Schengen, korzystamy z roamingu bez dodatkowych opłat oraz z Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Jak przez ponad dwie dekady członkostwa Polski w UE zmieniło się nasze podróżowanie, pokazuje właśnie opublikowany raport „W rytmie zmian. 22 lata Polski w Unii Europejskiej”.